(1kB)
(2kB) Niby tylko miesiąc włóczęgi c.d.

Kolejny wypad by powitać wiosnę i złapać trochę pierwszych promieni słońca na swe blade i spragnione owych ciałko zaplanowany z bardzo dużą dokładnością i odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, jak zwykle, nie dochodzi do skutku. Pozostaje, jak to u nas godajom - na chybcika się pochytać. Co by nie było nie odpuszczę. Tym razem pada na północ Hiszpanii. Zeszłoroczny rekonesans nie daje o sobie zapomnieć.

Po pożegnalnym meczu w pingla estradowego na hali;), zachorowaniu i wyzdrowieniu, wykonaniu kilku szusów na stokach alp francuskich i innych równie ciekawych czynnościach udało się zagnać maszyne mojego ziomala aż pod urwiste zbocza Siurany. Tam dane nam było spędzić za mało czasu, aby mieć siebie dość i nie zachliptac na rozstaniu. Po kilku dniach samotnego włóczenia się po okolicy stwierdzam, że wypocząłem dostatecznie i czas na przeprowadzkę... i wspinanie.
Trasę z Siurany do Terradets pokonuję stopem w długie DWA dni!!! Tam jednak zarówno pod względem towarzyskim, jak i wspinaczkowym czas płynie wyśmienicie. Razem z Anią, Bejbem, Maćkiem, Xenią, Świstakiem, Sprocketem, Kingą, Antkiem, Teosiem, Woziem, Szumiłkiem (ufff... wymienieni chyba wszyscy) spędzamy kolejne dni okupując stary dworzec Cellers-Llimiana, bądź sektor Les Bruixes dokonując życiowych przejść tutejszych, szczególnie urodziwych, propozycji wspinaczkowych. O Terradets samym w sobie nie trzeba się chyba już zbytnio rozwodzić (odsyłam do licznych artykułów na temat tego rejonu) - wszyscy zainteresowani już dobrze wiedzą że warto się tam wybrać.

Jedyne co krzyżowało plany wspinaczkowe, to pogoda, która zbyt często bywała kapryśna. W związku z poszukiwaniem miejsc nie narażonych na niesprzyjającą aurę trafiamy z wizytą do Santa Linya. Jednak nawet w tak potężnej grocie wspinanie przy niskich temperaturach i ogólnej wilgoci nie należy do przyjemności. Oddajemy się wówczas innym rozrywkom typu shithead i pokerowi w kości (okraszonemu licznymi kłamstewkami :) na czele.

Czas niestety pędzi jak szalony do przodu i kolejny wypad przechodzi do historii, a ja już myślę o następnym.

Rafał Porębski (Five Ten, Uax, Agrest)

 zdjęcia


Przejścia:

Rafał Porębski (Five Ten, Uax, Agrest):

Non Stop 8b FL,
Democracia 8b/b+ RP,
Golpe De Gas 8b RP,
Milenium 8a+ OS,
Formula Weekend (L1+L2) 8a+ OS,
Bon Viatge 8a+ FL,
Maneras De Vivir 8a OS,
Pomplemouserose 8a OS,
Latido Del Miedo 8a OS,
Efecte 2000 7c+/8a FL,
Fora Dubtes 7c+ OS,
Redbull 7c+ OS,
Xarop De Basto 7c+ OS,
Mallorca Es Funky 7c+ OS,
Last Line 7c+ OS,
Enderrocs 7c+ OS,
Energia Positiva 7c+ OS,
La Indomable 7c+ OS,
Agora 7c+ OS,
Una Bonita Sesion... 7c/c+ OS
Punyatera 7c+ OS (Siurana),
??? 7c+ OS (Santa Linya).

Marcin „Bebik” Mach:

Milenium 8a+ OS,
Bon Viatge 8a+ RP,
Mallorca Es Funky 7c+ OS,
??? 7c+ OS (Santa Linya).

Ania Kowalska:

Pasta Sin Agua 7a+ RP


Podziękowania dla sponsorów:
FIVE TEN, UAX, AGREST oraz Teosia i Maćka Oczko za foty
.
(1kB)

(1kB)
Strona główna | Aktualności | Zawody | Artykuły | Przegląd prasy | Sztuczne ściany | Galerie | Topo rejonów | Szpej | Katalog | Message board | Sklep | rP media
(1kB)
e-mail: info@redpoint.pl
(c) 1999-2010 red point grafix
Strona zoptymalizowana dla rozdzielczności 800x600 lub wyższej, true color, hosted by NetArt
(1kB)